Real Madryt zrobił kolejny krok w kierunku zdobycia mistrzostwa Hiszpanii. W niedzielnym spotkaniu Królewscy pokonali 4:2 Levante i powiększyli do dziesięciu punktów przewagę nad Barceloną. Kolejny hattrick w tym sezonie ustrzelił Cristiano Ronaldo.
Spotkanie rozpoczęło się od groźnego uderzenia Benzemy sprzed pola karnego, po którym piłka przeszła tuż nad poprzeczką. Królewscy od samego początku mieli inicjatywę, ale w piątej minucie dali się zaskoczyć rywalom po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu Farinosa z rzutu wolnego, piłki nie zdołał wybić Sergio Ramos. Ta trafiła na głowę Cabrala, który spokojnie trafił do siatki.
Trzy minuty później Real trafił do siatki rywali za sprawą Benzemy, ale gol nie został uznany, bowiem Francuz miał znajdować się na pozycji spalonej. Powtórki pokazały jednak, ze tak nie było. W kolejnych minutach trwało oblężenie bramki Levante. Do wyrównania próbowali doprowadzić Granero, Ronaldo, Higuain i Benzema, ale bez efektu.
Tymczasem w 26. minucie drugiego gola mogło zdobyć Levante, ale strzał Iborry z ostrego kąta wybronił Casillas. Dziesięć minut później z boisko powinien zostać usunięty Sergio Ramos, który kopnął jednego rywala bez piłki. Prowadzący to spotkanie sędzia pokazał obrońcy Realu tylko żółtą kartkę.
Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się niespodziewanym prowadzeniem Levante, W 43. minucie błąd we własnym polu karnym popełnił Iborra, który zagrał piłkę ręką. Arbiter podyktował jedenastkę dla Królewskich i pokazał zawodnikowi Levante drugą żółtą kartkę. Problemów z wykorzystaniem rzutu karnego nie miał Cristiano Ronaldo.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia drużyny Jose Mourinho, która w 50. minucie wyszła na prowadzenie. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu Higuaina, piłkę do bramki strzałem głową z bliska wpakował Ronaldo. Siedem minut później Portugalczyk skompletował hattricka. Tym razem popisał się kapitalnym uderzeniem zza pola karnego.
Levante nie zamierzało się jednak poddawać i w 63. minucie zdobyło kontaktowego gola. Dobre dośrodkowanie Serrano z lewego skrzydła wykorzystał Kone, który strzałem głową zmusił Casillasa do kapitulacji. Odpowiedź Realu była jednak niemal natychmiastowa. W 66. minucie czwartego gola dla gospodarzy, technicznym strzałem w długi róg, zdobył Benzema.
W kolejnych minutach Real miał kolejne okazje do podwyższenia prowadzenia, ale w doskonałych sytuacja do bramki nie trafili Ronaldo i Benzema. Ostatecznie kibice na Santiago Bernabeu nie doczekali się kolejnych goli, ale mogli cieszyć się ze zwycięstwa swojego zespołu i powiększenia do dziesięciu punktów przewagi nad Barceloną.
Real Madryt - UD Levante 4:2 (1:1)
0:1 Cabral 5'
1:1 Ronaldo (k) 45'
2:1 Ronaldo 50'
3:1 Ronaldo 57'
3:2 Kone 63'
4:2 Benzema 66'
Skrót meczu:
Pozdrawiam ;D






LinkBack URL
About LinkBacks




Odpowiedź z cytatem

